Niedziela... lubię ją i nie lubię. Pozytywnie oceniam ją za to, że mogę poleniuchować, odpocząć, delektować się śniadankiem, obiadem.... Nie lubi jej za to, że w głowie przebiegają mi myśli o poniedziałku i znów pędzie, porannym wstawaniu - ogólnie początku tygodnia. Pewnie nie jedna z Was ma tak samo :)
Moje niedzielne śniadanko to wspaniały rytuał, kiedy niespiesznie kroję chleb, wybieram dodatki i siadając przed telewizorem długo delektuję się tym co zrobiłam.
Dzisiejsze moje śniadanie to połączenie zdrowia z przyjemnością. Bardzo lubię jogurtowy serek kanapkowy (oczywiście własnej roboty) z domowym ziarnistym chlebkiem, awokado i granatem. Nie używam masła.
Nauczyłam się robić wiele produktów, które zastępują mi te sklepowe, poza tym gdy czytam składy po prostu włos mi się jeży na ręku i odkładam to na miejsce, z którego wzięłam.
Jak następnym razem będę robiła jogurtowy serek i chleb pełnoziarnisty umieszczę informacje na blogu.


Powiem szczerze, nie mam aż tak dużego wyczucia smaku. Byłam pod wrażeniem! Uwielbiam jeść, ale szybko się nudzę jakimś daniem. Dlatego też cały czas szukam nowych inspiracji. Trafiłam. Z całą pewnością przyjrzę się innym przepisom.
OdpowiedzUsuńJa też kombinuję ze smakami jeśli tylko mam okazję. Nowe (zaskakujące) doznania smakowe to tak jak kupno nowej pary butów :)
Usuń