czwartek, 30 lipca 2015

Pasta z awokado, jajka i koperku

Kolejny prosty i szybki przepis na urozmaicenie zwykłych kanapek.
Jak już wiecie lubię awokado. Dla jednych jest mdłe, bez smaku, ja jednak uważam, że jest świetne i można z nim robić wiele ciekawych dań.
Dziś kolejna prosta pasta kanapkowa.
Kilka minut potrzeba by ją wykonać. 


Dojrzałe awokado rozdrobnić widelcem. Można również zblenderować. Ja jednak wolę gdy awokado ma drobne kawałki. Ugotowane na twardo jajko również należy rozdrobnić. 
Koperek umyć i drobno posiekać. 
Trzy składniki wymieszać ze sobą i doprawić do smaku solą i pieprzem.
Gotowe!

Prawda, że proste? A jakie pyszne i zdrowe :)

Zapiekanka/faszerowane łódeczki z cukinii

Dzisiaj prosty przepis na zapiekankę. 
Różnica polega na tym, że spód zapiekanki to wydrążona cukinia a nie kawałek bułki czy chleba. 
Inni nazywają ją po prostu faszerowaną cukinią lub łódeczkami.


Reszta jest banalna. 
Sporych rozmiarów cukinię (jej wielkość zależna jest dla ilu osób ja robicie) przekroiłam wzdłuż.
Wydrążyłam środek tak by zostawić ok 1 cm. Powstała a'la łódka. 


Farsz:
- pierś z kurczaka
- wydrążone kawałki cukinii
- 1 średniej wielkości cebula
- kilka pieczarek, ja użyłam 10
- 1 czerwona papryka
- szczypiorek
- żółty ser na wierzch


Pierś z kurczaka pokroiłam w drobną kosteczkę i obsmażyłam na patelni. 
Cebulę obrałam, pokroiłam w piórka i zeszkliłam na patelni. Gdy nabrała złotego koloru dodałam cienko pokrojone pieczarki, kawałki cukinii. Dusiłam pod przykryciem ok 15 minut aż cukinia zmiękła. Pod koniec dodałam pokrojoną w kostkę paprykę, drobno posiekany szczypiorek i kawałki kurczaka.. 
Patelnię zdjęłam z gazu i doprawiłam do smaku solą, pieprzem i ziołami prowansalskimi (przepis TUTAJ)


Łódeczki z cukinii ułożyłam w żaroodpornym naczyniu, nałożyłam farsz i posypałam startym żółtym serem. Następnie wstawiłam do nagrzanego do 180 stopni piekarnika i zapiekałam ok. 30 minut.

środa, 29 lipca 2015

Szarlotka z nutą orzechowo - migdałową

Szarlotka może nie jest letnim ciastem, bardziej kojarzy się z jesiennymi jabłkami. Ja jednak robiłam porządek w swojej spiżarni i znalazłam jeszcze dwa słoiczki z jabłkami. Postanowiłam zrobić ciasto. Orzechy również mam z jesiennych zbiorów więc wszystko poszło gładko.
Ciasto jest bardzo proste, każdemu powinno się udać.
Prócz podanych niżej składników należy wyposażyć się również w bułkę tartą.


Składniki na ciasto:
- pół kostki margaryny
- pół szklanki cukru
- 2 czubate szklanki mąki pszennej
- 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1 jajko + 1 żółtko
- 2 łyżki gęstej śmietany (ja z reguły używam 18%)

Masa jabłkowa:
Tak jak pisałam wyżej miałam jabłka ze słoiczka z zeszłej zimy. Jednak gdy robię szarlotkę ze świeżych jabłek drobno je kroję (dlatego drobno, by nie były długo prażone) dodaję płaską łyżeczkę cynamonu, kilka łyżek cukru (u mnie około 4 i używam cukru brązowego). Piszę kilka bo to zależne jest od kwasowości jabłek i naszego podniebienia. Dodaję również skórkę z cytryny lub pomarańczy dla aromatu.

Masa orzechowo - migdałowa:
- Orzechy włoskie w ilości 1 szklanki siekam na drobniejsze kawałki.
- pół szklanki siekanych migdałów lub płatki migdałowe
- 1 łyżka masła
- 2-3 łyżki miodu
- 1 łyżka cukru

Wykonanie:

Ciasto:
Margarynę posiekać z mąką. Dodać resztę składników i zagnieść ciasto. Pamiętajmy! Im dłużej będziemy zagniatać ciasto tym masa będzie bardziej kleiła się do rąk. Należy jak najdłużej siekać margarynę nożem byśmy ciepłem rąk nie rozpuszczali tłuszczu. Gdy jednak zajdzie taka potrzeba dodajcie mąki.
Po uzyskaniu gładkiej i jednolitej masy dzielimy ciasto na dwie części - większą i mniejszą. 2/3 i 1/3 części zawijamy w folię spożywczą i schładzamy w lodówce.


Masa orzechowo - migdałowa:
Masę robimy gdy ciasto jest już gotowe do pieczenia ponieważ masę powinniśmy położyc na ciasto jeszcze ciepłą.
Masło rozpuścić na patelni na małym ogniu, dodać cukier i miód. Gdy składniki się połączą wsypać orzechy i migdały. Wszystko razem połączyć pilnując by orzechy się nie przypaliły (inaczej będą gorzkie)


Blachę wyłożyć papierem do pieczenia. Schłodzone ciasto (najpierw większą część) rozwałkować i wyłożyć na blachę. Posypać bułką tartą.
Masa jabłkowa może podejść wodą. Ja ją zawsze przelewam do szklanki i wypijam. Zanim przełożę masę na ciasto dodaję do niego pół szklanki bułki tartej by pozostałości soku nie zmiękczyły mi ciasta tylko wsiąknęły w bułkę. SPRAWDZONE - DZIAŁA!

Gdy masa jabłkowa jest już w blaszce na cieście wyjmuję z lodówki mniejszą część ciasta. postępuje podobnie jak z większą. lekko rozwałkuję i przykrywam nim masę jabłkową.
Przygotowuję masę orzechowo - migdałową i gorącą przekładam na wierzch ciasta.


Całość wkładam do nagrzanego do 180 stopni piekarnika i piekę ok 45 minut. Po około 20-30 minutach przykrywam ciasto folią aluminiową by nie spalić orzechów.

Przy okazji chciałabym podzielić się z wami patentem na orzechy włoskie.
Ja znam dwa
1. Orzechy przed rozłupaniem należy włożyć do zamrażalnika na około 2 godziny. Zimno powoduje, że łupina kruszy się.
2. Orzechy należy zamoczyć w zimnej osolonej wodzie. Zostawić na jakiś czas. Później można je łatwo rozłupać.

Od kiedy koleżanka podała mi te sposoby na orzechy nie muszę używać ogromnej siły by je rozłupać ani prosić się męża by to zrobił. To sama przyjemność

Smacznego!






Paluchy z ciasta francuskiego

Plauchy zawsze robię gdy w domu szykuje się impreza. Mój tata życzy ich sobie jak ma oglądać jakiś mecz. Są smaczne i chrupiące, a co najważniejsze szybko się je robi. Ale UWAGA! równie szybko można je spalić w piekarniku :) PRZETESTOWANE!


Składniki:
1 opakowanie ciasta francuskiego
starty na tarce ser żółty
ketchup
1 żółtko
opcjonalnie: wędlina - szynka, boczek

Ciasto rozwinąć, delikatnie rozwałkować i posmarować ketchupem. Rozłożyć równomiernie starty ser żółty.
Ostrym nożem pociąć przygotowane ciasto w paski o szerokości ok 2 cm. Następnie każdy z pasków przeciąć jeszcze na pół (nie po długości lecz wszerz).


Złapać palcami końce ciasta i zawinąć w spiralki. Ułożyć na blaszce i posmarować rozkłóconym żółtkiem.
Piec w nagrzanym piekarniku, w temp. 200 stopni przez ok. 15 minut. Gdy się zarumienią uważać by ich nie spalić.

Koktajl nr 3: jagody, borówki, sok pomarańczowy, arbuz....

Dziś kolejny koktajl. 




Na wiejskim ryneczku kupiłam jagody. Przepadam za nimi więc w sezonie staram się jeść je tak często jak tylko się da. Niestety w tym roku jest ich mało (i drogie!) więc korzystam. 





Składniki (zawsze robię dla całej rodziny więc wykorzystuję dużą ilość składników):
Na 6 szklanek wykorzystałam:

- pół litra jagód,
- pół opakowania borówki amerykańskiej
- 1 szklankę soku pomarańczowego
- arbuza - hmm... jak wam przekazać ile :) około 0,7 kg
- 2 łyżki miodu




Sok z arbuza zrobiłam tak jak pisałam w poprzednim poście (TUTAJ), jagody i borówki dokładnie umyłam i zmiksowałam z miodem. Dodałam sok pomarańczowy i arbuzowy.

Ja nie używam dużo cukru więc dla mnie był ok. Wiem, że mąż dosładzał miodem.

Lubię mieszać smaki. Ten koktajl bardzo mi zasmakował. Spróbujcie jeśli też lubicie eksperymentować.
Pozdrawiam

poniedziałek, 27 lipca 2015

Sok z arbuza

Bardzo lubię arbuza i to w każdej postaci. Kilka lat temu podczas wakacji pierwszy raz piłam drinka arbuzowego. Smak był wspaniały jednak rozdrobnione pestki bardzo mi przeszkadzały. 


Po powrocie do domu chciałam odtworzyć owy smakołyk jednak bez felernych, wchodzących w zęby pestek.


Zblenderowałam kawałki arbuza nie myśląc o czarnych dodatkach :)
Znalazłam na to świetny patent. Wszystkim polecam taką metodę. 


Zimnego arbuza blenderujemy a później przepuszczamy przez drobne siteczko.

Co do samego arbuza wielu twierdzi, że jest bezwitaminowy. Składa się z 92% wody. Owszem Zawiera niewiele składników mineralnych i witamin. Jest jednak bogactwem przeciwutleniaczy o których wiemy, że opóźniają procesy starzenia się naszej skóry. Zawiera tzw. cytrulinę, który przyspiesza proces regeneracji mięśni oraz wspomaga pracę serca. 


Dodatkowo taki napój wspaniale gasi pragnienie i jest przepyszny. Spróbujcie sami!

środa, 17 czerwca 2015

Chciałabym dzisiaj przedstawić wam prosty i szybki a zarazem wykwintny przepis na żeberka.

Do przygotowania pysznych żeberek potrzebujemy:
- oczywiście podstawa żeberka wieprzowe ok 2 kg
- 1 szklanka ketchupu (ja używam łagodnego, ale jeśli ktoś lubi ostrzejsze dania to polecam ostry)
- 2 szklanki drobno/cienko posiekanej cebuli (kostka lub piórka)
- pół szklanki wody
- 2-3 łyżki miodu
- 3-4 łyżki musztardy
- 3-4 łyżki wyciśniętego soku z cytryny

Żeberka rozdzielam tak by każdy kawałek miał 1 lub 2 kostki.
Każdy kawałek obsmażam na patelni i przekładam do naczynia żaroodpornego.


Sos:
Mieszam ze sobą wszystkie wyżej wymienione składniki i zalewam nim żeberka.


Całość piekę ok 1,5 godziny bez termoobiegu w 180 stopniach.

W zależności od tego dla kogo robię obiad zwiększam ilość musztardy lub miodu.

Żeberka wyśmienicie smakują z młodymi ziemniaczkami. Pycha!


sobota, 30 maja 2015

Pasta z awokado i tuńczyka

Bardzo lubię połączenie tuńczyka i awokado. Najczęściej jadam śniadania z pastą z tych składników. Jest bardzo szybka do zrobienia i niezwykle smaczna. Czasem siadam w fotelu z miseczką pasty i widelcem, zajadam się smakołykiem zapominając o chlebie.
Awokado inaczej nazywany jest smaczliwką. Jest bardzo kaloryczne więc jadam je tylko do południa. Staram się by to było głównie śniadanie. Jest cennym owocem. Zawiera kwas oleinowy obniżający poziom cholesterolu oraz m.in. potas, który zadba o prawidłowe ciśnienie krwi. Znaleźć w nim możemy dodatkowo wit. A, C, E, z grupy B, luteinę i wiele innych.

Także cieszmy się tym owocem! 

Jak wybrać te dojrzałe i najsmaczniejsze owoce? 

Nie ma znaczenia jaką odmianę chcemy kupić, każde dojrzałe powinno być miękkie. Bardzo często w sklepach natrafiam na twarde jak skała lub ekstra miękkie, które są z reguły już przecenione. Dziwi mnie to bo te po niższej cenie jest dojrzałe i najlepsze. 
Podczas kupowania warto zwrócić uwagę na ogonek, który przy dojrzałym owocu będzie ładnie i lekko odchodził a wewnątrz zobaczymy zielony miąższ. 

Awokado jadam bardzo często więc zmuszona jestem kupować te niedojrzałe. Ale można sobie z tym poradzić. Istnieje kilka sposobów na szybsze dojrzewanie owocu. 
Można je pozostawić przy jabłkach lub bananach albo pozostawić w suchym i zacienionym miejscu. W zależności od tego co wybierzemy musimy odczekać średnio od 1 do 3 dni i możemy cieszyć się maślanym smakiem tego bogactwa. 

Wracając do mojej pasty. Potrzebujemy jedynie tuńczyka w puszcze (najlepiej tego w kawałkach) i dojrzałe awokado. 
Ja nie dodaję już soli, ze względu na intensywny smak ryby. Doprawiam jedynie pieprzem.



Awokado najpierw myjemy, a potem w kilku prostych krokach obieramy:
1. Awokado należy przekroić wzdłuż na dwie połowy, aż do pestki. 
2. Połówki owocu przekręcamy w przeciwne strony. Awokado powinno ładnie i bez oporu rozdzielić się. 
3. Wbijamy nóż w pestkę, przekręcamy delikatnie. Pestka powinna "wyjść" z miąższu i pozostać nabita na nóż.
4. Skórka w dojrzałym awokado powinna odejść sama ale można je obrać podobnie jak jabłko. 

Awokado rozdrabniamy widelcem, dodajemy tuńczyka, łączymy i gotowe.


Smacznego!




Sałatka Gyros/Kebab

Chciałabym wam zaproponować dziś popularną i pewnie przez wiele z was znaną już sałatkę gyros. Niektórzy stosują zamienną nazwę kebab.
W sumie jak zwał tak zwał, ważne, że jest pyszna.
U mnie gości od kilku miesięcy dość często.
Sama sałatka jest bardzo prosta do wykonania. Składa się z małej ilości składników.
Potrzebujemy:
- pierś z kurczaka,
- kukurydzę w puszce,
- słoik korniszonów,
- 2 duże cebule
- kapustę pekińską,
- majonez,
- ketchup,
- przyprawę do kurczaka lub inne ulubione zioła, którymi doprawimy mięso
- olej do smażenia.
Wykonanie:
Pierś z kurczaka należy pokroić w kostkę, usmażyć na patelni i doprawić ulubionymi ziołami. Ja z reguły doprawiam przyprawą do kurczaka.  Cebulę pokroić w piórka lub kostkę. Podobnie korniszony, które przed przełożeniem do miski należy odcedzić z nadmiaru wody.



Gdy kurczak wystygnie przekładamy go do dużej miski. Najlepiej przezroczystej, gdyż sałatka jest warstwowa i pięknie będą się komponowały "nasze przekładańce".
Na kurczaka nakładamy cienką warstwę ketchupu. Jak ktoś go bardzo lubi można więcej. Ja mam w domu smakosza tego składnika więc go nie żałuję. Ketchup można zastąpić domowej roboty sosem lub pastą pomidorową.
Dalej odcedzamy kukurydzę i przekładamy do miski, znów smarujemy cienką warstwą ketchupu. Kolej na cebulę, potem ketchup i korniszony. Teraz powinniśmy warstwę ketchupu wymieszać z warstwą majonezu lub dać sam majonez.
Na koniec kroimy kapustę pekińską i dekorujemy nią wierzch sałatki.
Prawda, że prosta?
Smacznego!

piątek, 24 kwietnia 2015

Ciasteczka owsiane z owocami

Jak mam tylko trochę wolnego czasu poszukuję sprawdzonych i zdrowych przepisów na ciastka, sałatki, przekąski. Dawno, dawno temu natrafiłam na przepis na domowe ciasteczka owsiane. Zapisałam go sobie choć nie byłam pewna czy je kiedyś zrobię. Dlaczego? Nie wiem, jakoś tak z dystansem podchodziłam do tych ciasteczek. Może ze względu na płatki owsiane...

Gdy jednak postanowiłam je zrobić diametralnie zmieniłam o nich zdanie. Są pyszne!


Polecam każdemu kto chciałaby rozkoszować się domowymi ciasteczkami przy kubku kawy. Były na tyle dobre, że zdążyłam sfotografować tylko kilka ostatnich sztuk :)

Składniki:
1 szklanka płatków owsianych (ja użyłam błyskawicznych),
pół kostki margaryny/masła,
1 szklanka mąki pszennej,
ok. 1/4 szkl. cukru (choć dla mnie było to za dużo)
ulubione bakalie: Ja dodałam żurawinę, rodzynki, śliwki i morele,
2 łyżeczki cynamonu,
1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia,
1 jajko
laska wanilii lub aromat waniliowy (można dodać inny).

Składniki suche - mąkę mieszam z płatkami, proszkiem do pieczenia i cynamonem. Masło ucieram z cukrem, potem dodaję jajko i nasiona wanilii.

W międzyczasie bakalie siekam na mniejsze kawałki i zalewam wrzątkiem na kilka minut. Potem je dobrze osuszam i studzę. 


Mieszam wszystkie składniki ze sobą, tj. składniki suche, utarte masło z jajkami i bakalie. Zawijam w folię i wkładam do lodówki na ok. pół godziny.

Przygotowuję blachę, po wyjęciu ciasta formuję kulki wielkości orzecha włoskiego, lekko spłaszczam i układam na blachę. Piekę ok 17-20 minut w temp. 180-200 stopni. Piekarnik wcześniej nagrzewam. Smacznego!

Pasta z pieczonych warzyw

Pyszna w smaku i zdrowa pasta warzywna do kanapek. Można ją również zrobić z gotowanych np. w rosole warzyw. Ja jednak polecam pieczoną. Ma więcej składników odżywczych.


Jeśli chodzi o wygląd, to może nie jest najpiękniejsza. Za to nadrabia smakiem i zapachem.
Do swojej pasty wykorzystałam:
3 marchewki,
3 pietruszki,
połowę selera,
1 cebulę,
niewielki kawałek pora,
2 ząbki czosnku,
sól morska, pieprz do smaku.

Wszystkie warzywa umyłam, osuszyłam i obrałam. Pokroiłam je na ćwiartki, paseczki i ułożyłam na blachę do pieczenia. Piekłam wszystko w piekarniku ok 15-20 minut zaglądając by warzywa za bardzo nie spiekły się ale stały się miękkie. Niestety czosnek wyjęłam trochę wcześniej.

Po wystudzeniu warzyw zmiksowałam je. Doprawiłam do smaku solą i pieprzem.

Niestety moja familia nie przepada za ziołami więc ciężko mi było przemycić je w paście. podzieliłam więc pastę na pół i do swojej porcji dodałam zioła prowansalskie (przepis tutaj)



Domowe babeczki, muffinki

Nie wiem, czy u was w domu piecze się takie babeczki. U mnie robię je bardzo często. Jest to szybki i prosty sposób na coś słodkiego do kawy. Tak naprawdę ich smak zależy tylko od naszej wyobraźni.




Składniki suche:
2 szkl. mąki
1 łyżka proszku do pieczenia (ja zawsze daję łyżeczkę)
pół szklanki cukru (w zależności od tego co dodaję do babeczek, ilość cukru zmniejszam. Jeśli jest to gorzka czekolada ta proporcja cukru zostaje)

Składniki mokre:
1 jajko
1 szkl. mleka
1/2 szkl. oleju

Składniki suche łączę w jednej misce, mokre w drugiej większej. Później przesypuje suche do masy jajeczno-mleczno-olejowej i mieszam wszystko razem. Nie przykładam się do tego zbytnio. Podobno im mniej mieszamy tym babeczki są lepsze.

Dalej to już tylko radosna twórczość. Jeśli chce ciemne - dodaję kakao, Jak mam ochotę na zdrowsze dorzucam żurawinę, śliwkę, rodzynki, orzechy. A jak chce słodkie to czekoladę - i tu też dużo kombinowałam. Raz była gorzka, innym razem smakowa lub nadziewana. Co było pod ręką.



Gdy masa jest gotowa przekładam ją do foremek na 3/4 wysokości (pamiętajcie, że babeczki jeszcze urosną) i piekę w nagrzanym do 200 stopni piekarniku ok 15-20 minut, bez termoobiegu.

czwartek, 23 kwietnia 2015

Domowy makaron szpinakowy

Wszyscy zachwalają sobie makaron szpinakowy. 
Któregoś dni będąc w supermarkecie postanowiłam kupić 
i ja by móc dołączyć do grona chwalących. 
Przyznam Wam szczerze, 
że robiony samemu w domu smakuje o niebo lepiej. 
Zrobiłam go z mąką razową.
Robiłam go pierwszy raz, 
ale już wiem, że będzie u mnie częstym gościem. 




Chciałam zrobić grubsze kluski. Niestety zdjęcie nie oddaje mojego zachwytu. 
Polecam wszystkim, jest przepyszny.

wtorek, 20 stycznia 2015

Sernik z kakao

Dziś zrobiłam pyszny sernik z kakao.
Wszyscy, którzy widzą go pierwszy raz myślą, że jest z makiem. W smaku pyszny, uwielbiam go!



Składniki na ciemne ciasto:
2 jajka
0,5 szkl. mąki pszennej
0,5 szkl. cukru
7 dkg miękkiego masła
3/4 łyżeczki proszku do pieczenia
2 łyżki kakao

Całe jajka ubić z cukrem, dodać masło, po chwili mąkę przesianą z proszkiem do pieczenia. Na koniec kakao. 

Przepis ten jest na podłużną blaszkę.
 
Ja jednak z reguły robię go na zwykłej dużej (na tej ciasto zbyt szybko znika) dodając do podanej ilości składników jeszcze połowę, np. zamiast 2 jaj biorę 3, 0,5 szkl. cukru to 0,75 itd.

Wykładamy wyrobione ciasto na blachę i pieczemy ok. 25 minut w 180 stopniach.
Po upieczeniu przekroić na dwa placki.

Masa serowa:
70 dkg białego sera
1 kostka masła roślinnego
zapach migdałowy
6 jaj
1,5 szkl. cukru
2 łyżki mąki ziemniaczanej

Ser należy zmielić. Oddzielić żółtka od białek i żółtka ubić z cukrem aż uzyskamy jasną masę. Dodać masło i dalej miksować. Dodać ser, mąkę ziemniaczaną i zapach migdałowy ciągle miksując. 

Oddzielnie ubić pianę z białek. Zmiksowane ciasto delikatnie połączyć (najlepiej drewnianą łyżką) z pianą z białek. 

Wystygnięty ciemny placek wyłożyć na spód blaszki, w której się piekł. Na to wyłożyć połowę masy serowej. Potem położyć znów ciemny placek i resztę masy serowej. 
Piec ok 1 godz. "tak aby nabrał koloru" w 180 stopniach.

Smacznego!

Sałatka warstwowa

Dziś chciałabym wam przedstawić szybką, 5-cio składnikową sałatkę.
W smaku jest naprawdę pyszna. Łączy słodki z ostrym. Jak to mówią "niebo w gębie". U mnie króluje na stole przy każdej okazji i zawsze szybko znika z talerzy.

Składniki:
1 sporych rozmiarów por
ok. 5-6 grubszych plasterków szynki
4 jajka
puszka ananasa
słoik seler (może być połączony z ananasem)
majonez do przekładania warstw


Wykonanie:
Wszystko kroimy w drobną kosteczkę. Dobrze, jeśli mamy przezroczystą salaterkę, w której można podziwiać warstwy. 
gdy wszystko jest już gotowe, tzn. pokrojone zaczynamy układać.
Na dno por, przykrywamy go cienką warstwą majonezu, potem szynka i znów majonez. Dalej skrojone jajka, majonez, ananas (należy go po pokrojeniu odcedzić, najlepiej siłą rąk by nie puścił soków w sałatce), majonez. Na koniec kładziemy seler. Również należy go trochę pokroić. 

Można zostawić trochę pora do przystrojenia. Ładnie wygląda na białym tle selera.

Tahini – domowa pasta sezamowa

Nadal pozostaję w temacie ciecierzycy. 
Zbieram się do przyrządzenia humusu. Wczoraj wieczorem namoczyłam suchą cieciorkę i zostawiłam ja na noc, dziś ją ugotuję i niedługo wrzucę przepis na domowy humus.

Potrzebna jest do niego pasta sezamowa, tzw. Tahini. Ponieważ u mnie we wsi takiej pasty brak a sezamu jest pod dostatkiem postanowiłam zrobić ją sama. 
Rzeczywiście w smaku jest niesamowita. Już nie mogę się doczekać aż połączę ją z cieciorką.

Wyczytałam w sieci, że taką pastę można wykorzystać na wiele sposobów. Kuchnia arabska stosuje ją od lat. Można zrobić z jej dodatkiem m.in. dip lub pastę kanapkową. 

Składniki:
1 szklanka nasion sezamu
1  łyżka oliwy z oliwek (najlepszy byłby olej sezamowy, ale można dodać też inny roślinny)
opcjonalnie jeśli ktoś chce to jeszcze szczypta soli.

Zaczynamy od podprażenia sezamu. Na suchą rozgrzaną patelnie wsypujemy ziarna i prużymy, aż zacznie wydzielać intensywny aromat i ziarna zaczną przybierać złotawą barwę. Od czasu do czasu należy przemieszać lub potrząsnąć patelnią.




UWAGA!
Ważne, aby nie dopuścić do przypalenia sezamu lub choćby jego zbrązowienia, gdyż wtedy będzie gorzki w smaku.


Uprażony sezam pozostawiamy by ostygł. Z reguły powinno się zmiksować go w blenderze ale mój jak na złość popsuł się. Nie poddałam się jednak. Wykorzystałam młynek do kawy, w którym i tak mielę siemię lniane. 

Tak więc zmieliłam dokładnie sezam w młynku. Do blendera po pewnym czasie powinno dodać się łyżkę oliwy. Niestety w młynku tego nie mogłam zrobić. 

Po przełożeniu zmielonych ziaren do miseczki dodałam oliwę i dokładnie wszytko połączyłam.

Tahini należy przechowywać w lodówce, w szczelnie zamkniętym pojemniczku. Data ważności to około 3 miesiące. 


A wy przyrządzacie własne tahini? U mnie od dziś zapewniam, że w lodówce zawsze będzie można znaleźć słoiczek z pastą sezamową. Zakochałam się w jej smaku. 

Pieczona ciecierzyca

Lubie eksperymentować w kuchni, choć patrząc wstecz - wychodziło mi to z różnym skutkiem. Pomimo, że moje odchudzanie już na szczęście, niewielkiej ilości tłuszczyku na brzuchu poszło w zapomnienie nadal czasem ciągnie mnie do czegoś zdrowego i w dodatku FIT. 

Do takich należy cieciorka. Podchodziłam do niej sceptycznie bo nie przepadam za niczym co ma związek z fasolą lub grochem (z wyjątkiem czerwonej fasoli - co dziwne, bo mogę ją jeść garściami). Pojechałam jednak w miasto poszukać magicznej puszki z cieciorką. 

Do domu wróciłam z ciecierzycą w puszcze oraz z suchą w torebce do własnej obróbki.
Ponieważ ta z puszki nie wymaga od nas specjalnych umiejętności szybko wyjęłam ją, przepłukałam i pozwoliłam jej trochę wyschnąć. 

Dobrze, dosyć wstępu :) chciałam wam dziś zaproponować pieczoną cieciorkę zamiast popcornu lub po prostu jako przekąskę. 

Składniki:
ciecierzyca (z puszki, gotowa do zrobienia lub sucha z torebki, którą trzeba najpierw namoczyć a potem ugotować)
przyprawy: sól, słodka papryka, kurkuma
trochę oliwy z oliwek.




Tak jak napisałam wcześniej, użyłam ciecierzycy z puszki, Opłukałam ją i wysuszyłam. 
Nastawiłam piekarnik na 200 stopni oraz przygotowałam blachę wykładając ją papierem do pieczenia. 
Moja babcia zawsze mi powtarza, że jeśli nie pieczemy ciasta lub czegoś co ma wyrosnąć lub być w sosie, wodzie to powinniśmy piec na płytkiej blaszce.

Wysuszoną cieciorkę wyłożyłam na blachę i do piekarnika. Pieczemy ok 15 minut.

W tym czasie do dużej miski wlewam około 1 łyżki oliwy i przyprawy. Wszystko ze sobą mieszam. Gdy minie 15 minut przesypuję upieczoną cieciorkę do miski i dokładnie mieszam pokrywając każdą kulkę cieciorki przyprawami. 
Potem znów do piekarnika na kolejne 15 minut. 
Po tym czasie ciecierzyca jest gotowa do jedzenia.

Możemy ją robić na kilka sposobów, w zależności, czy danego dnia mamy ochotę na coś słodkiego czy słonego. Można dodać miodu, syropu klonowego, cynamonu, pietruszki, czarnego pieprzu, czosnku itd.

Smacznego!