poniedziałek, 10 listopada 2014

Szybki obiad - kuskus

Witajcie,
będę dziś trochę powtarzać się jeśli chodzi o składniki, ale ostatnio mam fazę na awokado i granaty. Bardzo mi smakują i jeśli tylko mam okazję dokładam je do swojego dania. 
Z reguły nie chce mi się szykować obiadu na drugi dzień gdy wrócę z pracy. Zwyczajnie nie chce mi się. Myślę, że wiele z Was ma tak samo. Dopóki nie mam dzieci, z mężem dajemy sobie radę. Nie muszę gotować dwudaniowych obiadów czekających na męża w lodówce i na mnie oczywiście.
Znam osoby, które potrafią wstać bardzo wcześnie by ugotować obiad a potem do pracy na cały dzień i jeszcze po powrocie sprzątanie. Mam ogromny szacunek do tych osób. Mam nadzieję, że ja w przyszłości będę tak zaradna. Chociażby moja mama, która przed wyjazdem do pracy narobi zakupów, obiadu itd. 


Ale wracając do moich szybkich ale uważam, że pożywnych dań. 
Z kuskusem jestem bardzo blisko związana, wymieniam go czasem na ryż, choć nie lubię go zdradzać :)

Ostatnio do pracy przygotowałam sobie smaczne danie z kuskusem i kurczakiem. 

Składników było wiele: pierś  z kurczaka, szpinak, awokado, suszone pomidory, czarne oliwki, natka pietruszki i oczywiście kuskus. Przyprawy: vegeta (oczywiście moja), sos sojowy.
Aaa.. była jeszcze czarna rzepa, którą dojrzałam w sklepie i postanowiłam spróbować. 


Takim daniem naprawdę można najeść się, a przy okazji zapchać :)
Uważam, że poprzez swoje dodatki, jest to także danie, które wkładam do koszyka "Zdrowe i pełne witamin"
Smacznego!

niedziela, 2 listopada 2014

Coś zdrowego, coś zielonego, czerwonego...

Niedziela... lubię ją i nie lubię. Pozytywnie oceniam ją za to, że mogę poleniuchować, odpocząć, delektować się śniadankiem, obiadem.... Nie lubi jej za to, że w głowie przebiegają mi myśli o poniedziałku i znów pędzie, porannym wstawaniu - ogólnie początku tygodnia. Pewnie nie jedna z Was ma tak samo :)

Moje niedzielne śniadanko to wspaniały rytuał, kiedy niespiesznie kroję chleb, wybieram dodatki i siadając przed telewizorem długo delektuję się tym co zrobiłam.
Dzisiejsze moje śniadanie to połączenie zdrowia z przyjemnością. Bardzo lubię jogurtowy serek kanapkowy (oczywiście własnej roboty) z domowym ziarnistym chlebkiem, awokado i granatem. Nie używam masła.

Nauczyłam się robić wiele produktów, które zastępują mi te sklepowe, poza tym gdy czytam składy po prostu włos mi się jeży na ręku i odkładam to na miejsce, z którego wzięłam. 

Jak następnym razem będę robiła jogurtowy serek i chleb pełnoziarnisty umieszczę informacje na blogu.





Kwaśne i soczyste pestki granatu, maślane awokado, lekko słodki jogurtowy serek to poezja dla mojego podniebienia. Do tego ciepłe kakao :) Polecam wszystkim, którzy lubią mieszać smaki. Prosta kanapka a dająca wspaniały smak.